zabawa polega na:
rozpakowaniu oryginalu, zapuszczeniu configure (dla unixa)
rozpakowanie poprawek -- pojawia sie zbiory z rozszerzeniem .wm
przemianowanie zbiorow *.wm na wlasciwe, pozbywajac sie rozszerzen
(rowniez w podkatalogach)
zbudowanie vima

przejscie do katalogu spell
zbudowanie spella, buildhasaha itp

sciagniecie slownika (ftp.elka.pw.edu.pl/pub/vim)
zbudowanie slownika
umieszczenie slownika tam gdzie trzeba

nowe polecenia vim-a zwiazane ze spellcheckerem

:set lang=jezyk                   %nazwa zboru slownika
:set  spelldirectory=katalog      %katalog zawierajacy slowniki
:spell on	                  %wlaczenie kontroli
:spell off                        %wylaczenie kontroli
:hi spell .....                   %ustawienie sposobu zaznaczania

ctrl s     - wprowadzenie wyrazu do prywatnego slownika (z zamiana
             na male litery
ctrl q     - jw ale w znaczeniu doslownym

mechanizm spell'a nie gryzie sie z syntax

na unixie beda problemy z tymi poleceniami (nie wiem czy we wszystkich
unixach da sie poinformowac driver klawiatury ze znaki maja trafiac do 
programu), ale mozna sobie przemapowac na inne
